Pij z głową: Stasiak

Co tak naprawdę znaczy pić z głową Spoglądając na większość z imprezowiczów mało kto zna to pojęcie ale zacznijmy od początku, czym tak naprawde jest głowa Głowa - część ciała zajmująca u człowieka i u innych ssaków szczytowe umiejscowienie (ewentualnie przednie). Szyja stanowi podporę dla głowy oraz drogę łączącą ją z tułowiem i kończyną górną. Kostne rusztowanie głowy stanowi czaszka zapewniająca ochronę zawartego w niej mózgu. W obrębie przedniej części czaszki, tzw. trzewioczaszki osadzony jest narząd wzroku oraz początek dróg: pokarmowej i oddechowej. W części skroniowej czaszki znajduje się narząd słuchu. Głowa dorosłego człowieka waży około 4-5kg. Ze względu na tak ogromną rolę głowy jako najistotniejszej części ciała, w wielu językach pojęcia określające najważniejsze osoby lub rzeczy pochodzą wyrazu "głowa".
Skoro wiemy już co to jest ta głowa, zajmijmy się piciem. Zapowiada się naprawdę huczny wieczór, więc warto go dobrze zaplanować. W tej instrukcji poprowadzę Was przez cały melanż od pomysłu, przez przygotowanie, sam melanż aż do porannego kaca.

w_trakcie.jpg Pomysł

Zbliża się wieczór (zazwyczaj jest to piątek lecz nie jest to żadna regułą) z różnych stron nadchodzą wieści o tym, że wieczór będzie "sowity". W tym momencie należy wybrać jedną z opcji i rozpocząć rozpoznanie.

Rozpoznanie

Drogą telefoniczną, bądź subtelniej smsem należy dowiedzieć się podstawowa kwestię czyli: "Co jest pite ". Ułatwi to zakup ewentualnego zaopatrzenia oraz nada odpowiedni kierunek naszym przygotowaniom. Znane od wielu lat pytanie "Goude, browar, colę " musi być zadane zatem odpowiednio wcześniej.

Ze względu na ogromny wybór alkoholi w naszym pięknym kraju jesteśmy w stanie omówić w tym przewodniku jedną z opcji. Zatem pada odpowiedź: "Ruda". Włączamy odszyfrowywanie slangu i po chwili (są to bardzo ważne ułamki sekund przy których po raz pierwszy angażujemy wspomnianą na wstępie głowę) wiemy już, że ten wieczór spędzimy przy Wódce Żołądkowej Gorzkiej. Doinformowani możemy rozpocząć przygotowanie.

Przygotowanie

Najstarsi górale oraz najmłodsi gracze wiedzą że przygotowanie rozpoczyna się od kąpieli. Zakładając, że jest godzina 19:47 postarajmy doprowadzić się do porządku w przeciągu 20-30 minut. Niektórzy chłopcy potrzebują koło godziny aby nasmarować się kremami i zrobić make-up, jeżeli jesteś jednym z nich to wyłącz komputer w trybie natychmiastowym bo ten przewodnik zdecydowanie nie jest dla Ciebie.

Kolejnym punktem programu jest nuta, włącz coś co lubisz, przy czym włącza Ci się taneczny krok i działaj dalej. Uprasuj spodzień i wybierz coś schludnego na górę. WAŻNA UWAGA ! Ubierz się tak jak lubisz, z głową dobieraj miejsce melanżu ponieważ jeżeli nie wpuszczają Cię w tym co masz na sobie to znaczy, że wcale nie chciałeś się tam wbijać.

Jeżeli jesteś już ubrany i gotowy do wyjścia to zadaj sobie podstawowe pytanie: "Co dziś było jedzone ". Sam sobie na nie odpowiedz i zakładając, że jedzone było dawno i niewiele wykonaj następujące kroki: ZJEDZ TŁUSTO. Proste ale bardzo ważne kroki bez których podczas melanżu możesz okazać się kobietą. Nie przesadzaj bo jak zapchasz się szamą to nie będzie miejsca na trunki.

Jeżeli podjadłeś, jesteś wyszykowany i czujesz ten taneczny krok to znaczy, że czas przejść do etapu zaopatrzenia.

Zaopatrzenie

Po rozpoznaniu wiesz już, że nie kupujesz Harnasia w puszce tylko Rudą. Od Ciebie zależy czy wjedziesz na klasyku czy może troszkę ubarwisz balet. W tym konkretnym przypadku wybierzemy Rudą Miodowo-Korzenną. Zatrzymaj się chwile przy popitkach. Pamiętaj aby z głową dobrać napój. Coca-cola zrobi ci bałagan w żołądku, Zbyszko pasuje do rudej jak przysłowiowa pieść do nosa, a soki słabej jakości, w których więcej wody niż soku nadają się na gaszenie ogniska. Tym razem do miodowej zaproponuję sok ananasowy. Bardzo przyjemne połączenie dające na początku słodki posmak ananasowy kończąc na delikatnym miodowym aromacie.

Zatem w koszyku mamy 0,7 Rudej Miodowo Korzennej oraz 2l. soku ananasowego. Myślisz, że to koniec Dlatego to ja pisze ten przewodnik a nie ty.

Podejdź do pieczywa i weź jeden krojony bochenek ciemnego pieczywa. Następnie podejdź do lodówki z nabiałem i wyszukaj smalec. Nie kostkę smalcu do smażenia pierogów, a przetopiony smalczyk z cebulką i skwarkami. Pojemnik ze smalcem dobierz odpowiednio do ilości chleba i pamiętaj ! Nie pijesz sam ! W tym momencie mam dla ciebie dobrą wiadomość. W Koszyku masz już wszystko co niezbędne, reszta to dodatki, których nie zamierzam tu opisywać bo zajmie to więcej czasu niż jest warte. Przyszedł czas na transfer.

Transfer

Tutaj wszystko w twoich rękach, jeżeli uderzasz blisko to wal z buta, jeżeli masz kawałek do punktu baletowego wsiądź w jakiś środek komunikacji publicznej bądź w zależności od pojemności portfela weź taryfę. Jesteś na miejscu więc czas na melanż.

Melanż

Na samym wejściu zabłyśnij, pokaż gospodarzowi to co przyniosłeś, pochwal się smalcem, którego starczy dla wszystkich. Rozpocznij od wykonania kilku kanapek aby wykonać w żołądku tak zwany "podkład". Zrób dla wszystkich, jeżeli ktoś nie będzie zainteresowany zjedz sam, większa ilość nie zaszkodzi, a taka kanapka leżąca na talerzu szybko schnie i robi się niesmaczna więc szkoda "towaru".

poo.jpgJeżeli wszyscy są już na miejscu znajdź kieliszek dla siebie i wykonaj tak zwane "zazębienie" w kolejce. Staraj się nie omijać kolejek bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo kiedy skończy się Ruda i powstanie przestój na rundę do nocnego. Ważna uwaga, aby zawsze mieć w kieszeni przysłowiową "dychę". Do nocnego latają Ci którzy są puści i muszą mieć jakiś wkład w butelkę. Melanż się toczy, ale nie wolno zapominać o podstawowych zasadach i niebezpieczeństwach.

Niebezpieczeństwa

1. Piwny chochlik. Zawsze znajdzie się skacowany As który pijąc piwo będzie chciał Cie nakłonić do towarzyszenia w tym procederze. Łatwo się nabrać na taką sztuczkę, tym bardziej jeżeli jest przestój na rundę do sklepu. Trzymaj się twardo bo jedna z podstawowych zasad brzmi: NIE MIESZAMY. Po to robiłeś rozpoznanie aby wiedzieć co jest pite i nie robić bałaganu w żołądku.

2. Gadatliwy kierowca. To on, skazany na abstynencję, prowadzący pojazd mechaniczny będzie starał się zagadać Cię na jakiś interesujący temat ponieważ powoli traci kontakt z reszta pijących, którzy nadają już na tych samych falach. Ciebie może ominąć kilka wątków pijackich oraz co najgorsze kilka kolejek, a do tego dopuścić nie możesz.

Dj. Uważaj aby nie włączył Ci się Dj, w ferworze prezentowania utworów muzycznych z wieży bądź komputera możesz w łatwy sposób ominąć kilka kolejek.

3. Złe znaki. Pamiętaj aby w sytuacji gdy twój żołądek zaczyna grać w zupełnie inna piłkę zaaplikuj dwie tabletki "Laremidu", które pozwolą Ci zapomnieć o problemach żołądkowych do popołudnia następnego dnia.

4. Imprezowy joincik. Sytuacja analogiczna do piwa. Nie mieszamy. To taka sama używka jak piwo wódka czy wino. Dopuszczalny jest jedynie do snu, już po powrocie do domu.

5. Śpioszek. Częsty i ciężki problem. W pewnym momencie możesz po prostu najnormalniej w świecie zrobić się śpiący, w takim wypadku strzel sobie jakiegoś przysłowiowego "Redbulla", który musi Ci pomóc. Jeżeli nie pomoże to działaj do minimalnego poziomu akumulatorów i zrywaj się do domu bo NA MELANŻACH NIE MOŻNA ZASNĄĆ. Jak zaśniesz jesteś stracony. Zdjęcia z cudzym penisem na czole, ogolenie brwi, wąchanie czyjejś dupy to tylko kilka z przykładów psikusów które mogą Cie spotkać podczas melanżowego snu.

Szczęśliwe zakończenie

Melanż może zakończyć się różnie ale najważniejsze aby walczyć ile sił. Możliwości zakończenia jest tyle co gwiazd na niebie więc ciężko jest tutaj wskazać jakiś konkretny przykład. Najlepsze zakończenia to takie aby zostać do końca i wrócić do domu razem z resztą ekipy aby nic nas nie ominęło. Ważna wskazówka na samo zakończenie. Jeżeli przesadziłeś, ominąłeś którykolwiek z punktów przewodnika i czujesz się słabo to zrzygaj się przed snem, to oczyści twój żołądek z toksyn i dzień następny będzie miłym zrzutem, a nie najgorszym dniem w życiu. Obudź się jak najpóźniej i rozpoznaj Kaca.

Kac

Zakładam tutaj, że działałeś według wszystkich wskazówek więc nie biorę pod uwagę kaca ekstremalnego czyli "uzewnętrzniania się". Rozpoznaj czy jest to lajt zrzut, czy może mega ból bani albo leniuszek. Jeżeli masz jutro wolne, proponuję klinika czyli lecz się tym czym się załatwiłeś, jeżeli nie możesz sobie na to pozwolić to po prostu weź coś na ból głowy . . . i nie rób nic.

Stosować minimum raz w tygodniu, przed użyciem skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.

Pjona!