Pij z głową: Maciek

Witam wszystkich Nie-Anonimowych! Może i pić każdy może, ale nie każdy powinien. Dlaczego? No, myślę, że tutaj nikt nie zada tego pytania, ale poruszyć tą kwestię (któryś tam już z kolei) trzeba. Czasami się zastanawiam jak to jest, że koleś który przed chwilą podał ci rękę, pił z tobą, nagle chce widzieć cię w trumnie. Jak to jest, że typ który na co dzień jest miły i nie agresywny, po wypiciu kilku głębszych chce się bić z każdym? Odpowiedź jest niezwykle prosta - taki typ nie powinien i nie UMIE pić. Od razu chciałbym wyjaśnić. Mówiąc 'nie umie', nie mam namyśli typa który po prostu ma słaba głowę. Mówię tu o takiej oto sytuacji.

maciek1.jpg Wyobraźcie sobie, sylwestrowy wieczór, przygotowujecie się do wyjazdu, a raczej Wjaazdu! z rudą. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Sprzęt, transport i ekipa. Jedziecie do znajomego na sylwka. Docieracie na miejsce, przekazujecie rudą do słodzenia. Impreza się rozkręca, wszystko pięknie. Dobra muzyka, schłodzony alkohol, no i piękne kobiety. Pijecie z jakimś nieznajomym typem, który niedawno dołączył do imprezy. Wydaje się wam, że to spoko gość. Pije równo, nie zostaje w tyle... nie spada z krzesła. Mijają godziny, już grubo po północy. Zostały same niedobitki, idziesz coś zjeść ciepłego. Robisz sobie żarcie. Podchodzi do ciebie typek który niedawno z wami pił. No i mówi, żebyś podał mu serwetkę. Serwetki są tuż koło niego, co mu grzecznie mówisz. On wpada w szał, wymachuje rękami i już chce się bić. Prawda, że pojebany powód do awantury To jest właśnie rodzaj kolesia, który nie umie pić.

maciek2.jpg Ekipa z którą się pije jest niesamowicie ważna. Ze względu na dobrą zabawę i bezpieczeństwo. Mam znajomego, który kiedyś miał długie włosy. Musiał je ściąć po pewnej imprezie. Wbijamy razem na bibe. Typ delikatnie mówiąc przesadził, wypicie 5 kielonów pod rząd nie było dobrym pomysłem. Mówiąc krótko, chłopak 'odleciał'. Położyliśmy go w bezpiecznej pozycji i poszliśmy się bawić dalej. Nikomu nie przyszło do głowy, że ktoś wpadnie na debilny pomysł ścięcia i podpalenia mu włosów. Ta impreza mogła się skończyć naprawdę źle, gdyby panna, która zauważyła co kilku typów robi przy naszym kumplu. Szybka interwencja i opanowanie sytuacji. Gdyby nie ona, pewnie impreza skończyłaby się w szpitalu z dość poważnym poparzeniem głowy. Z naszej strony też było głupie, że założyliśmy, że nikt nie wpadnie na taki głupi pomysł. Na szczęście wszystko rozeszło się po kościach. Facet teraz dumnie chodzi z krótkimi włosami.

Inną sprawą są eksperymenty związane z alkoholem. Chciałbym się podzielić z wami moim ostatnim odkryciem. Mówiąc konkretniej chodzi o mleko. No, ale co z tym mlekiem robić Ano przepijać wódkę. Już widzę jak opluwacie swoje monitory ze śmiechu. Jednak ja nie żartuje. Wszyscy moi znajomi śmiali się jak im mówiłem o moim 'wynalazku'. Jednak teraz większość przyznaje mi racje, to jest dobra przepitka. Zacznijmy jednak od początku. Kiedyś znajomy z Łodzi wspominał mi o takiej mieszance: wódka + mleko. Pamiętam jak dziś, jak się z niego śmiałem. Jednak tak niesamowicie wychwalał ten rodzaj przepoi, że postanowiłem sprawdzić na sobie działanie tej mikstury. maciek3.jpgEtap I: testy zaczęły się od 0,5 l rudej. Razem z kumplem zakupiliśmy rudą i karton mleka. No i zaczęliśmy. Osobiście spodziewałem się najgorszego, jednak się myliłem. Wypiliśmy rudą i poszliśmy grać w nogę na hali. Żaden z nas nie odczuwał negatywnych skutków wypicia mleka z wódką. Także postanowiliśmy przenieść nasze eksperymenty na drugi etap. Ostra domówka, oczywiście śmiech znajomych jak wyciągnęliśmy dwa kartony mleka, no ale zaczęliśmy pić. Nikt z nas nie zwrócił kolacji, mało tego, więcej ludzi potwierdziło, że mleko nie jest takie złe. Po kilku melanżach z rudą i mlekiem, mogę stwierdzić, że mleko jest ok! ;-) Oczywiście nie jestem wstanie zapewnić jak zareaguje wasz organizm na taką mieszankę, tak więc rozważnie! Najpierw mały krok, potem duży skok.

Na tym bym zakończył moje rozważania. Krótkie podsumowanie, nie pij z typami którzy nie umieją pić, uważaj na głupie pomysły ludzi na imprezach, no i eksperymentuj z głową. Nie rzucaj się na głęboką wodę. Tak byś "pił i śmiał się do końca jak Churchill"!

Pjona!

Maciek ztj Kopciu