Ten Typ Mes "Tak"
fot.M.Bugajak
Dostał na przenocowanie do odwołania, niczym niechcianych krewnych, znak zapytania i wykrzyknik.
Kumpel, biegły w psychologicznych trikach, tłumaczy mi, że ta fuzja przydaje się w negocjacjach; „A więc zrobimy to w sposób, jaki sugeruję, tak ?!”. „Wahałaś się kochanie, ale ustaliliśmy, że wypniesz dupę, tak ?!”, etc.
Mierzi mnie to, nawet gdy wyobrażam sobie, że perfekt opanowuję nowego, skundlonego „TAKa ?!” i dostaję wszystko, czego chcę. O ile mogę przełknąć wymuszacza w debatach dotyczących przyszłości (j.w.), lub użycie trzyliterowego stręczyciela w opisywaniu sytuacji zastanej przez rozmówców („To nie jest zielona koszula. TO jest zielona koszula, tak ?!”) to jednak zaraza rozpleniła się dalej.
Otóż widzę durnowaty program na TV4 z perorującymi damami. Mam teraz anginę, bezmyślnie zawieszam się nawet na TV PULS. Bywa. Włączyłem arcydzieło sztuki konwersacji kawiarnianej w środku dysputy. Aktorka, wyraźnie podekscytowana, tłumaczy zawiłe dzieje dzieciństwa; „Moja rodzina była zwariowana, dużo braci i sióstr, ciągle się naparzaliśmy, tak !?, ojciec był twardym facetem, tak ?! no więc nie mogłam od mojego przyszłego męęża oczekiwać...”.
Mooja najłaskaawsza Pani, mówię przez zęby tonem wielbiciela Chopina z „Dnia świra”. A czy ja tam, do kurwy nędzy, byłem ? Siedziałem skulony w ksztunach, milcząco notując w kronikach przebieg Pani dorastania ? Dlaczego zatem, dhoga Paani oczekuje od interlokutora (tudzież telewidza jeśli skieruje Pani swe, skądinąd ładne, oko na obiektyw kamery) potwierdzenia lub zaprzeczenia ?
To już się stało. Czas przeszły. Pozbawiony udziału dziennikarzy czy mojej osoby. Nie wiem czy Pani miała ośmiu braci i ojca He-Mana, tak ?! A Pani nie wie, czy ja na bank nie wiem, tak ?! TAK !?
Nie łatwo jest mi coś narzucić. Ale gdy czujność spada, mimowolnie zdarza mi się przytaknąć dyktatorom gadki.
Jest co raz trudniej, bo „TAK ?!” jest typowym Cichociemnym.
I pomyśleć, że kiedyś miałem stuprocentową wykrywalność, tak !?
Ey yo, FUCK (TAK ?!) !




